Kolejowe Braniewo utknęło w martwym punkcie – bez Intercity i bez szybkiego Elbląga. Powodem są wojna i decyzje resortu, który uznał takie połączenia za nieopłacalne. Braniewo pozostaje poza planami dalekobieżnych zmian.
Kolejowe Braniewo utknęło w martwym punkcie – nie ma planów uruchomienia pociągów PKP Intercity ani szybkiego połączenia do Elbląga, a temat dalekobieżnych składów został odsunięty. Powodem jest sytuacja międzynarodowa po rosyjskiej agresji na Ukrainę, która doprowadziła do ograniczenia ruchu kolejowego przy wschodniej granicy i sprawiła, że – według Ministerstwa Infrastruktury – takie połączenia przestały być uzasadnione ekonomicznie. Braniewo pozostaje więc bez perspektyw na zmianę w dalekobieżnej siatce połączeń.
Geopolityka wygrała z pasażerami
Kiedyś Braniewo kojarzyło się z połączeniami międzynarodowymi w kierunku Kaliningradu, na których opierano część planów rozwoju kolei w regionie. Dziś jednak urzędnicy mówią wprost: połączeń do Rosji nie będzie, a uruchamianie składów dalekobieżnych kończących bieg w samym Braniewie nie ma uzasadnienia ekonomicznego. Resort infrastruktury wskazuje, że przy obecnym popycie takie kursy byłyby nieopłacalne, dlatego pasażerom muszą wystarczyć szynobusy Polregio do Olsztyna.
Takie postawienie sprawy zamyka też temat szybkiego powrotu pociągów do Elbląga. Dawna linia przez Młynary od lat nie obsługuje regularnego ruchu pasażerskiego, a jej reaktywacja wymagałaby dużych inwestycji. Nieczynna pozostaje również Kolej Nadzalewowa przez Tolkmicko i Frombork, co sprawia, że Braniewo w praktyce ma bardzo ograniczone bezpośrednie połączenia kolejowe z innymi miastami regionu.
Terminale zamiast peronów
Choć pasażerowie mogą czuć się zawiedzeni, Braniewo wciąż odgrywa istotną rolę w ruchu towarowym. Jako przejście graniczne z obwodem królewieckim miasto ma unikalny układ torów o dwóch szerokościach: europejskiej (1435 mm) i wschodniej (1520 mm). Podobne punkty przeładunkowe funkcjonują także w innych miejscach przy granicy, m.in. w Kuźnicy Białostockiej czy Hrubieszowie.
Obecnie stacja pełni przede wszystkim funkcję dużego terminala przeładunkowego. Obsługuje transporty węgla, gazu i drewna, które są przeładowywane na wagony o innym rozstawie torów i jadą dalej w głąb kraju. Paradoks polega na tym, że obok tej towarowej aktywności stoi nowoczesny, wyremontowany dworzec, który po modernizacji wygląda bardzo dobrze, ale na co dzień świeci pustkami – przy kilku kursach regionalnych do Olsztyna przez Pieniężno i Ornetę.