Czy w Ornecie powstanie sezonowy port lotniczy „Mazury-Elbląg”? Pomysł zakłada przywrócenie pasa startowego do użytkowania, przygotowanie infrastruktury dla pasażerów i uruchomienie połączeń z trzema dużymi polskimi miastami. Wstępnie koszt prac oszacowano na 2–3 mln złotych.

Czy z Ornety będzie można polecieć do Warszawy, Krakowa lub Wrocławia? Taką możliwość przewiduje propozycja uruchomienia sezonowego portu lotniczego „Mazury-Elbląg”. Sprawa trafiła do samorządu, a jej dalszy los zależy od decyzji radnych.

Pomysł oznaczałby konieczność przywrócenia pasa startowego do użytkowania i przygotowania infrastruktury dla pasażerów. Do naprawy miałby być między innymi uszkodzony fragment pasa o długości około 50 metrów. Potrzebne byłyby również oświetlenie, urządzenia nawigacyjne i zaplecze pasażerskie. Wstępny koszt prac oszacowano na 2–3 mln złotych.

Połączenia miałyby być realizowane sezonowo, w wymiarze trzech rotacji tygodniowo. Na razie nie ma potwierdzenia, że którykolwiek przewoźnik jest zainteresowany obsługą tych tras. Nie ustalono też terminu ewentualnego rozpoczęcia lotów.

Czy lądowisko w Ornecie może obsługiwać pasażerów?

Orneta figuruje w ewidencji lądowisk cywilnych Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Nie oznacza to jednak automatycznie, że obiekt jest przygotowany do obsługi regularnych połączeń pasażerskich. Przed ich uruchomieniem należałoby sprawdzić stan infrastruktury i ustalić wymagania techniczne oraz formalne, które trzeba spełnić.

Wśród kwestii wymagających wyjaśnienia są również szczegółowe koszty inwestycji, zapotrzebowanie na proponowane połączenia i zainteresowanie przewoźników. Bez tych informacji trudno ocenić, jak przedsięwzięcie mogłoby funkcjonować w praktyce.

Co zdecydują radni?

Wniosek dotyczący uruchomienia portu lotniczego wpłynął do Sejmiku Województwa Warmińsko-Mazurskiego. 25 sierpnia 2026 roku został przekazany Burmistrzowi Ornety. Sprawą zajmowała się także Komisja Skarg, Wniosków i Petycji Rady Miejskiej.

W środę, 28 października 2026 roku, wniosek ma rozpatrzyć Rada Miejska w Ornecie.

Lotnisko w Ornecie ma wojskową historię

Lotnisko powstało przed II wojną światową, gdy Orneta nosiła niemiecką nazwę Wormditt. W czasie wojny rozbudowywano jego infrastrukturę, wykorzystując do prac między innymi więźniów i robotników przymusowych. Historia obiektu wiąże się więc nie tylko z lotnictwem, ale także z tragicznymi doświadczeniami osób zmuszanych do pracy.

Po wojnie lotnisko przystosowano do potrzeb wojska. Na początku lat 50. przeprowadzono rozbudowę, przygotowując obiekt do obsługi samolotów odrzutowych. Betonowy pas miał około 2000 metrów długości i 30 metrów szerokości. W niektórych opracowaniach pojawia się długość 2050 metrów.

Jakie samoloty stacjonowały w Ornecie?

W 1953 roku w Ornecie rozpoczął stacjonowanie 29. Pułk Lotnictwa Myśliwskiego. Jednostka korzystała początkowo z myśliwców Jak-23, a następnie z MiG-15 i samolotów produkowanych w Polsce na licencji radzieckiej, należących do rodziny Lim. Wśród używanych maszyn znalazły się Lim‑1, Lim‑2, Lim‑5 i Lim-5P. Do szkolenia wykorzystywano również samoloty, między innymi TS‑8 Bies.

Pułk został rozwiązany w 1968 roku. Lotnisko pełniło wówczas funkcje wojskowe, związane ze szkoleniem pilotów i zadaniami lotnictwa myśliwskiego. Nie było cywilnym portem obsługującym regularne połączenia pasażerskie. Ustalenie dokładnych tras wykonywanych przez stacjonujące tu samoloty wymagałoby odrębnej kwerendy w dokumentacji wojskowej.

„Mazury-Elbląg” na Warmii?

Wątpliwości może budzić również sama nazwa. Orneta leży na Warmii, podobnie jak Olsztyn, którego nazwa pojawia się w określeniu portu lotniczego Olsztyn-Mazury w Szymanach. Tam nazwa regionalna nawiązuje do Mazur, gdzie znajduje się lotnisko.

Dlaczego więc w przypadku Ornety pojawia się określenie „Mazury-Elbląg”? Elbląg nie leży na Mazurach, a Orneta jest miastem warmińskim. Odległość między Ornetą a Elblągiem wynosi około 55–60 kilometrów drogą, ale sama bliskość obu miast nie wyjaśnia wyboru nazwy.