Miała ustąpić miejsca inwestycji, a dziś trafia do rejestru zabytków. Klonowa aleja w Gietrzwałdzie wygrała walkę o przetrwanie.

Klonowa aleja prowadząca do sanktuarium w Gietrzwałdzie została wpisana do rejestru zabytków. To finał wieloletniej batalii o ocalenie drzew, którym groziła wycinka w związku z planami budowy centrum dystrybucyjnego sieci Lidl. Decyzja konserwatora oznacza objęcie ochroną nie tylko pojedynczych klonów, ale całego historycznego układu alei.

Droga, którą podążali pielgrzymi

Aleja św. Jakuba prowadzi od strony Łajs w kierunku gietrzwałdzkiego sanktuarium. Jest częścią krajobrazu kulturowego miejscowości, którego historia wiąże się z ruchem pielgrzymkowym. Szczególne znaczenie Gietrzwałd zyskał w 1877 roku, po objawieniach maryjnych. Od tego czasu przybywały tu rzesze wiernych z różnych stron Polski i Europy.

Przydrożne drzewa są ważnym elementem historycznej przestrzeni. Tworzą charakterystyczną oprawę drogi prowadzącej do sanktuarium i współtworzą krajobraz, który przez lata stał się jednym z rozpoznawalnych elementów Gietrzwałdu.

Zagrożona przez plany inwestycyjne

O przyszłość alei upomnieli się społecznicy, gdy pojawiły się plany budowy w Gietrzwałdzie centrum dystrybucyjnego sieci Lidl. Jednym z elementów inwestycji miała być szeroka droga dojazdowa. Jej realizacja zagrażała istniejącemu drzewostanowi.

Przedstawiciele Komitetu Obrony Gietrzwałdu rozpoczęli starania o objęcie alei ochroną konserwatorską. Sprawa wymagała przygotowania ekspertyz i dokumentacji naukowej. Nie obyło się również bez odwołania do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Wieloletnie działania przyniosły rezultat. Aleja została wpisana do rejestru zabytków. Jak podkreśla Jacek Wiącek z Komitetu Obrony Gietrzwałdu, szczególnie ważne jest zachowanie jej jako całości. Nie chodzi wyłącznie o ochronę poszczególnych drzew, ale także o utrzymanie historycznego układu przestrzennego. Jeśli któreś z drzew będzie wymagało usunięcia, powinno zostać zastąpione nowym nasadzeniem, tak aby nie doszło do zniszczenia charakteru alei.

Społecznicy chcą chronić krajobraz Gietrzwałdu

Wpis do rejestru jest ważnym sukcesem, ale nie kończy działań społeczników. Komitet Obrony Gietrzwałdu zapowiada kolejne kroki na rzecz ochrony miejscowości i jej otoczenia.

Jednym z celów jest objęcie ochroną konserwatorską całego historycznego układu urbanistycznego oraz panoramy Gietrzwałdu. Społecznicy obawiają się, że rozwój wielkopowierzchniowej zabudowy, hal magazynowych i farm fotowoltaicznych może nieodwracalnie zmienić krajobraz miejscowości związanej z kultem maryjnym.

Zastrzeżenia budzi również plan ogólny gminy. Przedstawiciele komitetu zapowiadają próbę zakwestionowania jego zapisów przed sądem. Równolegle prowadzone są starania o podniesienie rangi gietrzwałdzkiego sanktuarium do statusu sanktuarium narodowego.