Jak astronom może uratować miasto przed atakiem? Mikołaj Kopernik pokazał, że wiedza i spryt czasem działają lepiej niż miecz i tarcza. Dzięki niemu Olsztyn obronił się przed Krzyżakami.

Wyobraźcie sobie taką scenę: rok 1521, mury zamku w Olsztynie i nadciągająca armia rycerzy w białych płaszczach z czarnymi krzyżami. Wszyscy myślą, że miasto zaraz upadnie. Kto może, ucieka. Na posterunku zostaje jednak Mikołaj Kopernik. Choć kojarzymy go głównie z gwiazdami, wtedy musiał udowodnić, że w walce liczy się nie tylko siła, ale i spryt. W Olsztynie był administratorem zamku i dóbr kapituły warmińskiej.

Co to znaczy? Na co dzień zajmował się organizacją życia zamku: pilnował, żeby było jedzenie i pieniądze, dbał o porządek i naprawy, a także planował, jak zarządzać majątkiem kapituły. Nie był rycerzem ani ochroniarzem – jego praca była bardziej jak kierownika lub zarządcy dużego gospodarstwa.

Gdy nadeszło zagrożenie, musiał zachować się jak dowódca: organizować obronę zamku, rozdawać zadania ludziom, decydować, gdzie ustawić armaty i jak chronić mieszkańców. Choć nie walczył sam na froncie, jego decyzje były kluczowe, by miasto się obroniło.

Warmia. „Państwo w państwie”

W tamtych czasach Warmia była wyjątkowym regionem. Należała do Polski, ale leżała niemal w środku ziem Zakonu Krzyżackiego. Krzyżacy bardzo chcieli ją zagarnąć. Ich dowódca, Albrecht Hohenzollern, wysyłał na Warmię oddziały zbójów o groźnych imionach, takich jak Czarny Hans, Długi Jerzy czy Mały Piotr. Palili oni wioski i porywali ludzi, chcąc zastraszyć mieszkańców.

Krzyżacy dostali kosza

Gdy wojska zakonne stanęły pod murami, zażądały, by Kopernik oddał miasto. Astronom jednak ani myślał ustąpić.

26 stycznia 1521 roku Krzyżacy próbowali szturmu. Wyłamali boczną bramę – Furtę Młyńską – ale mimo tego nie udało im się wejść do zamku i szybko się wycofali.

Dlaczego nie udał im się atak?

  • Kopernik i obrońcy byli dobrze przygotowani – ustawili armaty i ludzi tak, że Krzyżacy nie mogli iść dalej.
  • Wysokie mury – ściany zamku miały 12 metrów wysokości (to tyle, co 4‑piętrowy blok!).
  • Brak drabin i sprzętu do wspinaczki – nie mogli wejść na górę.

Dzięki temu Kopernik pokazał, że nawet naukowiec potrafi myśleć jak dowódca i uratować miasto

Finał wielkiej wojny

Dzięki temu, że Olsztyn się nie poddał, Krzyżacy zobaczyli, że Warmia nie da się łatwo zdobyć. Obrona zamku pokazała, że mieszkańcy potrafią się skutecznie bronić, a dowódca nie musi być rycerzem, żeby odnieść sukces.

Kilka lat później wielki mistrz zakonu musiał zrezygnować ze swojego urzędu i złożyć hołd królowi Polski. To oznaczało, że Polska miała władzę nad Warmią i że Krzyżacy nie mogli już łatwo atakować tego regionu – dzięki temu mieszkańcy mogli żyć spokojniej.