Kobiety kształtowały Chaberkowo. Maria Zientara-Malewska, Otylia Teschner-Grotowa i Anna Sendrowska wspólnie z Janem Hedrychem tworzyły szkołę, w której dzieci uczyły się polskości, śpiewu, przyrody i życia w lokalnej wspólnocie.

Zazwyczaj ton szkołom polskim na Warmii nadawali mężczyźni. W Chaberkowie też odegrali oni istotną rolę, czego przykładem może być chociażby postać Jana Hedrycha. Jednak z pełną odpowiedzialnością stwierdzić należy, że szkoły w tej miejscowości nie byłoby bez tak wybitnych działaczek ruchu polskiego jak warmińska poetka Maria Zientara-Malewska, Otylia Teschner-Grotowa czy Anna Sendrowska – późniejsza żona Jana Hedrycha.

Zaczęło się od Zientary

Szkoła polska w Chaberkowie została uruchomiona „w pierwszym rzucie” utworzonych na Warmii placówek oświatowych. Uroczysta inauguracja odbyła się 10 kwietnia 1929 roku, a pomieszczenia, z których korzystali uczniowie i nauczyciele, udostępnił jeden z miejscowych gospodarzy – Jakub Nowoczeń. Co ciekawe, w odróżnieniu od pozostałych warmińskich placówek, pierwszą nauczycielką była Maria Zientara-Malewska, która obok spraw dydaktycznych doprowadziła do założenia przy szkole ogródka i – poza klasycznymi lekcjami – prowadziła dla uczniów pogadanki przyrodnicze. W kontekście utworzenia szkoły w Chaberkowie nie wolno pominąć osoby Anny Kiwitt-Samulowskiej, która aktywnie uczestniczyła w pracach organizacyjnych.

Dzieło zapoczątkowane przez Marię Zientarę-Malewską, która po niespełna dwóch miesiącach odeszła z placówki, rozwinął kolejny nauczyciel – Jan Hedrych.

Uczniowie szkoły w Chaberkowie, tak jak i inni uczniowie szkół polskich na Warmii czytali Małego Polaka w Niemczech Źródło: P. Bojarski, A. Sobiela, Szkoły polskie na Warmii 1929–1939

Rozśpiewana szkoła

Jan Hedrych wiele pracy i energii poświęcił na organizację zajęć pozalekcyjnych. Założył chór, zespół teatralny oraz muzyczny, organizował też zawody sportowe. Do dnia dzisiejszego zachowało się wiele zdjęć, na których można dostrzec nauczyciela (o urodzie filmowego amanta) aktywnie uczestniczącego w występach artystycznych, integrującego tym samym lokalną społeczność i chyba w najlepszy możliwy sposób promującego kulturę polską na Warmii.

Ponadto, we współpracy z Edwardem Turowskim oraz przedszkolankami Otylią Teschner-Grotową i Anną Sendrowską, późniejszą żoną Hedrycha, przygotował mundurki, w których – 25 czerwca 1931 roku – uczniowie szkół z Chaberkowa i Nowej Kaletki pojechali do Gietrzwałdu na pierwsze Święto Dziecka. Fotografia z Gietrzwałdu, przedstawiająca roześmianą, odświętnie ubraną młodzież warmińską, niewątpliwie stanowi jedną z najpiękniejszych pamiątek działalności szkół polskich na Warmii.
Duża aktywność Jana Hedrycha oraz zaangażowanie jego następców sprawiły, że okoliczni mieszkańcy chętnie posyłali swoje pociechy do polskiej szkoły. W placówce naukę pobierało przeciętnie od 14 do 16 dzieci, a spadek liczby uczniów nastąpił dopiero od 1937 roku.

Artyści z Chaberkowa, po prawej na dole siedzi Jan Hedrych. Źródło: P. Bojarski, A. Sobiela, Szkoły polskie na Warmii 1929–1939

Rotacje nie hamują rozwoju

Niestety, Jan Hedrych przypłacił wzmożoną aktywność na rzecz lokalnej społeczności zwolnieniem z pracy. W dniu 22 lutego 1932 roku otrzymał zakaz wykonywania zawodu na obszarze Prus Wschodnich.
Konsekwencją tego faktu było objęcie od 1 kwietnia 1932 roku posady nauczyciela przez pochodzącego ze Śląska Ryszarda Ignacego Goetze. Do osiągnięć jego pracy w Chaberkowie zaliczyć należy utworzenie przy szkole drużyny harcerskiej im. Feliksa Nowowiejskiego, składającej się z dwóch grup – męskiej i żeńskiej.

31 lipca 1934 roku władze niemieckie powtórzyły zastosowany wcześniej wobec Hedrycha manewr i odebrały Goetzemu prawo do nauczania na terenie Prus Wschodnich ze względu na prowadzoną działalność pozalekcyjną.

Wraz z początkiem sierpnia stanowisko nauczyciela i zarazem kierownika placówki objął Ryszard Knosała, który przez pewien czas łączył pracę w Chaberkowie i nieodległej Nowej Kaletce.

Przy jego udziale, 10 września 1934 roku, przy szkole polskiej w Chaberkowie otwarto świetlicę wraz z biblioteką, umożliwiając tym samym każdemu z mieszkańców dostęp do prasy i książek w języku polskim, co przez władze niemieckie było tępione z pełną stanowczością.

Hedrych stawiał na rozwój życia kulturalnego, Goetze stworzył przy szkole struktury harcerskie, a Knosała zasłużył się w dziedzinie sportu. Prowadził bowiem, dodajmy z sukcesami, uczniowską drużynę siatkówki, która w 1937 roku okazała się nawet triumfatorem międzyszkolnych rozgrywek.

Pisząc o nauczycielach, warto wspomnieć, że w styczniu 1937 roku w szkole w Chaberkowie pracował także pochodzący z ziemi złotowskiej Seweryn Piątek.

W 1938 roku Ryszard Knosała objął, w miejsce Wojciecha Gromadeckiego, stanowisko kierownika szkoły w Olsztynie, a jego z kolei zastąpił, znany ze szkoły w Giławach, Franciszek Schnarbach. Jednocześnie stopniowy spadek liczby dzieci doprowadził do tego, że w maju 1939 roku na lekcje uczęszczało zaledwie pięcioro dzieci, czyli o dwoje za mało, aby placówka mogła działać. Skutkowało to jej likwidacją 7 maja 1939 roku.

Ryszard Knosała wraz z uczniami szkoły w Chaberkowie. Źródło: P. Bojarski, A. Sobiela, Szkoły polskie na Warmii 1929–1939

Absolwenci w świecie

Niestrudzony badacz dziejów szkół polskich na Warmii, prof. Tadeusz Filipkowski, odnotował, że czterej wychowankowie szkoły w Chaberkowie kontynuowali edukację na wyższym poziomie.

Józef Meyk i Alojzy Hermański ukończyli Seminarium Nauczycielskie w Rogoźnie Wielkopolskim, Józef Hermański uczył się w gimnazjach w Bytomiu i Kwidzynie, a Maria Nowoczeń była absolwentką szkoły gospodarczej w Malinowie.

Tablica pamiątkowa na budynku dawnej szkoły polskiej w Chaberkowie,. Źródło: Mapa ruchu polskiego na Warmii, Mazurach i Powiślu, ip.olsztyn.pl

Wnuczka pamięta

Szkoła w Chaberkowie ma szczęście do wyjątkowego kustosza pamięci. Oprócz badań naukowych prof. Filipkowskiego czy dr. Jana Chłosty, zdjęć zachowanych w zbiorach placówek kulturalnych i muzealnych, pamięć o tym miejscu przechowuje wnuczka Jana Hedrycha – Miłosława Kayzer, która uczestniczy w spotkaniach dotyczących tej tematyki i posiada jeszcze rodzinne pamiątki po dziadkach. W sierpniu minionego roku podzieliła się swoją niezwykłą historią rodzinną z widzami TVP 3 Olsztyn w reportażu poświęconym właśnie dziejom szkół polskich na Warmii.