Kiedy myślimy „uzdrowisko”, od razu widzimy pijalnię wód. Dlaczego wzorem Ciechocinka z jego „Krystynką” czy Krynicy z „Zubera” Lidzbark Warmiński nie ma swojej wody w butelkach? Pod Warmią płynie zupełnie inny skarb.

Lidzbark Warmiński w styczniu oficjalnie dołączył do grona polskich uzdrowisk. Wraz z tym coraz częściej pojawia się pytanie: skoro najbardziej znane kurorty w kraju słyną ze swoich kultowych marek, to czym może pochwalić się warmiński kurort?

Odpowiedź może zaskoczyć. W Lidzbarku Warmińskim nie chodzi o wodę, którą pije się w eleganckiej pijalni. Największym skarbem miasta jest solanka wykorzystywana przede wszystkim do kąpieli leczniczych i zabiegów uzdrowiskowych.

Nie każda woda trafia do szklanki

W Polsce uzdrowiska korzystają z różnych rodzajów wód leczniczych. Jedne są przeznaczone do kuracji pitnych, inne wykorzystuje się głównie podczas zabiegów.

To właśnie te pierwsze tworzą najbardziej rozpoznawalne marki, które kojarzymy z uzdrowiskami. Ciechocinek ma swoją „Krystynkę”, Krynica-Zdrój serwuje „Zubera”, „Jana” i „Słotwinkę”, Szczawnica słynie z „Anny” i „Stefana”, a Muszyna z „Józefa”. Kuracjusze odwiedzają tamtejsze pijalnie, by korzystać z leczniczych właściwości tych wód w ramach kuracji pitnych.

Lidzbark Warmiński obrał zupełnie inną drogę.

17 kilogramów minerałów

Pod Lidzbarkiem znajduje się ponad 17 kilogramów minerałów w każdym metrze sześciennym. Źródłem bogactwa uzdrowiska jest odwiert GT‑1 wykonany na głębokość 1035 metrów. Woda pochodzi z utworów dolnojurajskich, a jej temperatura na wypływie wynosi około 21°C, dlatego zaliczana jest do wód hipotermalnych.

Najważniejszy jest jednak jej skład. Solanka zawiera blisko 17,7 grama składników mineralnych w jednym litrze, dzięki czemu należy do wód silnie zmineralizowanych. Dominują w niej związki sodu i chlorków, które decydują o jej właściwościach wykorzystywanych w lecznictwie uzdrowiskowym.

Choć w wodzie występują również naturalne ilości związków jodu, ich stężenie nie jest na tyle wysokie, by zaliczyć ją do wód jodkowych.

Dlaczego tej wody się nie pije?

To pytanie pojawia się bardzo często. Ale tak silnie zmineralizowana solanka nie jest przeznaczona do codziennej kuracji pitnej. Jej największą wartością jest zastosowanie w balneoterapii, czyli leczeniu wykorzystującym naturalne wody lecznicze.

Solanka pracuje dla zdrowia

Zamiast pijalni z butelkami i szklankami, Lidzbark Warmiński stawia na zabiegi wykorzystujące naturalną solankę. Jest ona wykorzystywana między innymi podczas kąpieli leczniczych prowadzonych w szpitalu uzdrowiskowym. Takie zabiegi stosuje się w leczeniu i rehabilitacji schorzeń narządu ruchu, chorób reumatycznych oraz wybranych schorzeń układu krążenia i skóry – zawsze zgodnie ze wskazaniami lekarzy.

Solanka zasila również tężnie. Spływając po gałązkach tarniny, tworzy aerozol bogaty w składniki mineralne. Spacery wokół tężni są popularnym elementem pobytu uzdrowiskowego i pomagają stworzyć mikroklimat zbliżony do nadmorskiego.