„To zaszło za daleko” – mówią sołtysi z gminy Stawiguda, którzy postanowili odpowiedzieć na internetowy hejt własną akcją społeczną. Wspólnie nagrali rolkę i apelują o większą odpowiedzialność za słowa publikowane w sieci.
Wszystko zaczęło się od wpisu starosty olsztyńskiego, Andrzeja Abako, który na swoim profilu promował akcję PCPR skierowaną przeciwko nienawiści w sieci. Informacja o kampanii szybko trafiła do Katarzyny Leszczyńskiej, sołtyski Wymoju. Skala problemu, z jakim mierzymy się dziś w internecie, nie pozwoliła jej przejść obok tematu obojętnie.
– Sama udostępniłam wpis starosty na profilu prywatnym, a następnie pomyślałam, że warto szerzej mówić o tym, co jest nie tak. O tym, że coś idzie za daleko, że granice są przekraczane powoli, stopniowo, a nikt na to nie reaguje – tłumaczy Katarzyna Leszczyńska. – Jako prezes Stowarzyszenia Sołtysów zaproponowałam tę akcję naszym członkom, ponieważ uważam, że takie sprawy trzeba poruszać oddolnie. Wszyscy spotykamy się z hejtem, ale to nie powód, by przymykać oko i przesuwać granice.
Pomysł szybko zyskał aprobatę lokalnych liderów.
„Nie jest idealnie, ale od serca”
Sołtysi z gminy Stawiguda nie czekali na gotowe rozwiązania – sami postanowili działać. Udali się do olsztyńskiego PCPR‑u po materiały edukacyjne i promocyjne, a następnie przystąpili do przygotowania własnego przekazu.
– Sami wymyśliliśmy scenariusz, sami nakręciliśmy i zmontowaliśmy materiał. Nie jest idealnie, ale od serca – podkreśla z dumą Katarzyna Leszczyńska.
Okazją do zebrania materiału wideo była niedawna Konferencja Sołtysów, która odbyła się w olsztyńskiej hali Urania. To właśnie tam, w kuluarach wydarzenia, powstały pomysły do profilaktycznej rolki, która teraz trafia do mieszkańców regionu za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Hejt uderza też w sołtysów. „Praca 24 godziny na dobę”
Problem nienawiści w sieci nie jest dla samorządowców wyłącznie teoretycznym zagadnieniem. Sołtysi z gminy Stawiguda sami stają się ofiarami internetowych ataków. W sieci powstał nawet fałszywy profil, na którym publikowane są złośliwe i krzywdzące wpisy wymierzone w lokalnych gospodarzy.
– Jestem sołtysem od półtora roku i jestem pod ogromnym wrażeniem, jak wiele pracy, a przede wszystkim serca czy czasu z rodziną wkładają sołtysi przez 24 godziny na dobę. Przecież sołtys nie ma wolnego, to praca na cały etat, a oczekiwania są ogromne – zauważa szefowa stowarzyszenia. – Hejt niestety jest. Często spotykamy się z brakiem zrozumienia tego, co jest opinią, a co faktem. Brakuje konstruktywnej krytyki. Można przecież stworzyć fałszywy profil i obsmarować drugą osobę, bo łatwo napisać coś raniącego i przykrego.
Cyfrowa zmora naszych dzieci
Katarzyna Leszczyńska zwraca uwagę także na bezpieczeństwo najmłodszych. Internetowe grupy rówieśnicze coraz częściej stają się przestrzenią, w której dzieci i młodzież, czując się bezkarnie, ranią swoich rówieśników.
– Grupy wszelkiego rodzaju to są zmory naszych dzieci, niestety. Myślą, że wszystko mogą — podkreśla sołtys Wymoju. — Ale trzeba o tym mówić, bo stanie się to normą i będzie na to przyzwolenie, a rodzice niestety często nie mają świadomości. Dzieci w szkole na grupach potrafią wykraczać poza granice i to jest powszechny problem. Żyjemy w czasach szybkiego postępu i nie zatrzymamy go, ale warto rozmawiać i budować świadomość.
Choć problem jest coraz większy, zainteresowanie edukacją w tym zakresie nadal nie jest duże. W gminie organizowane są m.in. szkolenia z cyberbezpieczeństwa, ale chętnych wciąż nie ma wielu.
– Niestety odzew i chęci ludzi do uczestniczenia są bardzo małe. To mnie martwi, ponieważ nasze dzieci i my sami spędzamy w cyberprzestrzeni ogrom czasu. Niektórzy korzystają z niej właściwie, ale inni nie radzą sobie i jej nadużywają – dodaje Katarzyna Leszczyńska.
Młode stowarzyszenie z jasną misją
Stowarzyszenie Sołtysów Gminy Stawiguda to młoda organizacja, która wciąż szuka nowych przestrzeni do działania. Udział w kampanii PCPR pokazuje jednak, że jej członkowie doskonale rozumieją swoją rolę w lokalnej społeczności.
– Jesteśmy młodym stowarzyszeniem, które szuka możliwości, by wspierać społeczne inicjatywy. Bo jeśli mamy możliwość wpływu na otoczenie, a widzimy, że coś dzieje się nie tak, to trzeba zawsze rozmawiać i próbować. Jeśli unikamy problemu, to on nie zniknie, tylko będzie się pogłębiał, aż będzie za daleko. My jako sołtysi jesteśmy najbliżej ludzi i ich problemów – stąd mój pomysł na tę akcję – podsumowuje Katarzyna Leszczyńska.
Spot profilaktyczny przygotowany przez sołtysów można już oglądać w sieci. Lokalni liderzy mają nadzieję, że ich głos skłoni mieszkańców do refleksji nad tym, jak traktujemy się nawzajem – zarówno na wiejskiej drodze, jak i w internecie.