Kiedy słyszymy „Mikołaj Kopernik”, od razu myślimy o tym, że Ziemia krąży wokół Słońca. Ale Kopernik miał też drugą supermoc – potrafił ratować całe wioski i gospodarstwa na Warmii.

W XVI wieku Warmia była w tragicznym stanie. Wojny z Zakonem Krzyżackim spaliły wiele wsi, domy stały puste, a pola zarastały chwastami. W 1516 roku Kopernik zamieszkał na zamku w Olsztynie i dostał trudne zadanie: przywrócić życie tym terenom.

Nie siedział tylko w swoim biurze. Wsiadał na konia i wyruszał z pomocą w teren. Odwiedził aż 43 wsie i odbył ponad 70 wypraw.

Krowa, zboże i „wakacje” od podatków

Jak sprawić, żeby ktoś chciał zamieszkać w zniszczonej wsi? Kopernik miał na to świetny pomysł!

Najpierw wyznaczał ziemię w łanach – można to porównać do dużych prostokątnych działek, takich jak ogrody albo boiska, które dziś znamy. Na tej ziemi ludzie mieli mieszkać i uprawiać pola.

A żeby życie na nowym miejscu było łatwiejsze, Kopernik dawał pakiet startowy:

  • Zwierzęta: konie, woły, krowy, a czasem świnie – żeby pomagały w pracy i dawały mleko.
  • Narzędzia: pługi i sprzęt rolniczy – żeby można było uprawiać pola.
  • Zboże: na pierwsze zasiewy – żeby ludzie mogli mieć jedzenie i zasadzić nowe rośliny.
  • Wolniznę: przez 3–4 lata nie trzeba było płacić podatków ani pracować na rzecz zamku – można powiedzieć, że mieli „wakacje od podatków”!

Dzięki temu we wsiach takich jak Brąswałd, Gutkowo czy Dywity znów zrobiło się gwarno, a Warmia zaczęła tętnić życiem.

Kopernik i jego dziennik wsi

Kopernik prowadził specjalną księgę, w której zapisywał wszystko, co dawał ludziom i co się w ich wsiach działo. Notował, jakie ziemie otrzymali nowi mieszkańcy, jakie zwierzęta i narzędzia dostali do pracy, ile zboża mieli na pierwsze zasiewy i przez ile lat mogli mieszkać bez płacenia podatków.

Dzięki tym zapisom wiemy dziś dokładnie, jak Kopernik pomagał ludziom w każdej wsi. Choć jego myśli często błądziły w gwiazdach, stopy miał mocno na ziemi i dbał, żeby każda rodzina miała co jeść i gdzie mieszkać.

Ta księga nazywa się „Lokacje łanów opuszczonych”.

Mały skarb w Olsztynie

Oryginalny rękopis tych notatek przetrwał setki lat, choć podczas II wojny światowej został częściowo uszkodzony. Dziś w Olsztynie przechowywane są jego cenne fragmenty. To prawdziwy skarb!

Kopernik pokazał, że naukowiec może być też świetnym organizatorem i opiekunem ludzi. Dzięki niemu Warmia podniosła się z ruin, a wsie, które kiedyś były puste, zamieniły się w tętniące życiem miejsca – które istnieją do dziś.