„Dziura” przed Wysoką Bramą odchodzi do historii. Miasto zdecydowało o zasypaniu wykopu i urządzeniu tam reprezentacyjnego placu – kończąc wieloletnią prowizorkę i porządkując jedno z najważniejszych miejsc w centrum Olsztyn.

To jeden z tych tematów, które w Olsztynie wracały jak bumerang. Ogrodzony wykop tuż przy wejściu na starówkę, przez lata straszący turystów i mieszkańców, wreszcie znika. Miasto podpisało umowę na zagospodarowanie terenu przed Wysoką Bramą – miejsca, pod którym kryje się jedna z największych archeologicznych niespodzianek ostatnich dekad.

Sensacja, która wyszła z ziemi

Wszystko zaczęło się w 2012 roku, gdy archeolodzy, prowadząc badania w centrum Olsztyn, natrafili na coś, czego nikt się nie spodziewał. Spod asfaltu wyłoniły się masywne mury średniowiecznej rondeli – elementu systemu obronnego miasta, o którym próżno szukać w dawnych dokumentach. Budowla powstała prawdopodobnie w XIV wieku i strzegła północnego wjazdu do Olsztyna.

Znalezisko było tym cenniejsze, że odsłonięto nie tylko mury, ale też ślady codziennego i wojennego życia: monety, ceramikę, kule armatnie i strzelnicze. Badaniami kierował archeolog Adam Mackiewicz, a odkrycie szybko okrzyknięto jedną z najważniejszych archeologicznych sensacji w regionie.

Widok na oświetloną przestrzeń z miniaturowymi domkami i tłumem ludzi.
Wioska barstuków urządzona w rondeli z okazji Warmińskiego Jarmarku Świątecznego w 2025 roku, fot. Ada Romanowska

Od wielkich wizji do twardej kalkulacji

Problem w tym, że po euforii przyszła codzienność. Przez lata wokół rondeli powstawały koncepcje z rozmachem: przeszklone ekspozycje, zejścia pod ziemię, punkty widokowe. Koszt? Nawet 30 milionów złotych. Projekty robiły wrażenie, ale żaden nie wyszedł poza fazę wizualizacji.

W międzyczasie wykop zarastał, mury niszczały, a miejsce – zamiast być wizytówką starówki – stało się jej najsłabszym punktem. Mieszkańcy ochrzcili je krótko i dosadnie: „dziura”.

Decyzja zapadła: zasypać, ale nie zapomnieć

Obecne władze miasta uznały, że czas zamknąć ten rozdział. Zamiast kolejnych ambitnych, lecz nierealnych planów, postawiono na rozwiązanie prostsze i tańsze. Rondela zostanie zabezpieczona pod ziemią, a nad nią powstanie reprezentacyjny plac.

– To jedno z najważniejszych miejsc w mieście. Tymczasowość trwała tu zdecydowanie za długo – podkreśla Robert Szewczyk, prezydent Olsztyna.

Przetarg wygrała lokalna firma GN-Knit. Prace mają ruszyć, gdy tylko pozwoli na to pogoda, i potrwają 11 miesięcy.

Co dokładnie się zmieni?

Pod ziemią: historyczne mury zostaną zasypane piaskiem i przykryte żelbetowym stropem. Ma to je ochronić przed wilgocią i dalszą degradacją.

Na powierzchni: pojawi się nowa nawierzchnia, zieleń, ławki i nowoczesne oświetlenie LED. Zarys dawnych murów zostanie „odrysowany” w przestrzeni placu, tak aby każdy wiedział, co znajduje się pod jego stopami. Dodatkowo zaplanowano podświetlenie samej Wysokiej Bramy.

Koszt inwestycji to ponad 2,8 mln zł, z czego większość stanowi dofinansowanie zewnętrzne.

Wizualizacja przestrzeni publicznej z fontanną i osobami.
Czy tak będzie wyglądała „nowa rondela” pod Wysoką Bramą w Olsztynie? — wizualizacja UM Olsztyn

Historia, którą pamiętał Kopernik

Choć rondela znika z pola widzenia, jej znaczenie pozostaje ogromne. To część systemu obronnego funkcjonującego w czasach, gdy na olsztyńskim zamku rezydował Mikołaj Kopernik. Budowla była niewielka, ale sprytna: dwie strzelnice pozwalały flankować podejście do bramy, a most zwodzony – według badań – był ustawiony pod lekkim kątem, by jeszcze bardziej utrudnić atak.