Olsztyn wkracza w nową erę komunikacji miejskiej. Miasto podpisało umowę na zakup swoich pierwszych autobusów elektrycznych. Do miasta trafi 11 pojazdów marki Solaris, a ich regularne kursy zaplanowano na 2027 rok.
Cały kontrakt to blisko 50 milionów złotych. W pakiecie znalazło się sześć autobusów 12-metrowych oraz pięć przegubowców, czyli zestaw skrojony pod godziny największego tłoku. Co ważne dla miejskiego budżetu, aż 85 procent kosztów pokryją środki unijne. Miasto postawiło na polskiego producenta — Solaris.
Nowe autobusy wyjadą na olsztyńskie ulice przed wakacjami 2027 roku. Ale powinny być dostarczane do Olsztyna w okresie od 1 maja do 31 lipca przyszłego roku.
Technicznie to najwyższa liga. Autobusy dostaną baterie o bardzo dużej pojemności, dzięki czemu nie będzie potrzeby budowania ładowarek na pętlach. Całe ładowanie ma odbywać się w zajezdniach. Krótsze pojazdy zostaną wyposażone w akumulatory przekraczające 500 kWh, a przegubowe w baterie o pojemności ponad 700 kWh. Do tego pełna klimatyzacja, wydajne ogrzewanie i wentylacja oraz rozbudowany monitoring – wszystko w standardzie.
Nowy tabor to nie wszystko. Inwestycja oznacza również rozbudowę zaplecza technicznego. W ramach projektu finansowanego z programu Polska Wschodnia modernizowana będzie zajezdnia przy ulicy Sikorskiego, tak aby bez problemu obsłużyła elektryczne autobusy i kolejne pojazdy, które mogą zostać dokupione w przyszłości. To kolejny etap długofalowej strategii stawiania na ekologiczny transport, rozpoczętej wcześniej m.in. od rozwoju komunikacji tramwajowej.
Zmiana kierunku nie jest wyłącznie kwestią ambicji czy mody. Od początku 2026 roku miasta liczące ponad 100 tysięcy mieszkańców nie mogą kupować nowych autobusów spalinowych. Prawo jasno mówi: tylko zeroemisyjne, czyli elektryczne albo wodorowe. Do tego dochodzą unijne pieniądze, które dziś wspierają wyłącznie taki tabor. Diesel po prostu wypada z gry.
Na razie flota MPK w Olsztynie to 152 autobusy z silnikami diesla i 27 składów tramwajowych. W porównaniu z innymi miastami wojewódzkimi stolica Warmii i Mazur długo pozostawała w tyle, jeśli chodzi o własne autobusy elektryczne. Podczas gdy takie pojazdy od lat jeżdżą już nie tylko w Warszawie czy Krakowie, ale też w mniejszych miastach, Olsztyn dopiero teraz nadrabia dystans.
Do 2027 roku z ulic znikną ostatnie autobusy bez klimatyzacji, a średni wiek miejskiego taboru spadnie do około 11,5 roku. Dla pasażerów oznacza to cichsze przejazdy, nowoczesne wnętrza i wyraźnie wyższy komfort. Dla miasta – czystsze powietrze i komunikację publiczną na miarę nowych czasów.
Warto przypomnieć, że autobusy elektryczne już wcześniej pojawiały się na ulicach Olsztyna, choć tylko na krótki czas. MPK prowadziło testy różnych modeli, m.in. Solarisów w wersji standardowej i przegubowej oraz Mercedesa eCitaro. Były to jednak wyłącznie jazdy próbne. Dopiero obecna umowa sprawi, że „elektryki” staną się stałym elementem miejskiej komunikacji.