W internecie ruszyła zbiórka na Szlak Wizjonerek. To nowa trasa duchowo-turystyczna na Warmii. Ma łączyć wiarę, lokalną historię i krajobraz regionu. I zachęcać do odkrywania regionu w zupełnie nowy sposób.
Szlaki pielgrzymkowe i trasy piesze przeżywają dziś renesans. To przez Warmię biegnie Szlak Świętej Warmii, prowadzący od Świętej Lipki aż po Zalew Wiślany. Tędy przechodzi również Szlak św. Jakuba, fragment wielkiej europejskiej drogi kończącej się w Santiago de Compostela. Jest Szlak Kopernikowski, łączący miejsca, w których bywał i pracował Mikołaj Kopernik, oraz Szlak im. Marii Zientary-Malewskiej — z olsztyńskich Likus do Brąswałdu, śladami warmińskiej poetki, dla której ta ziemia była czymś więcej niż krajobrazem. Warmia opowiada się więc poprzez drogi. A dziś pojawia się kolejna opowieść — pomysł utworzenia Szlaku Wizjonerek w gminie Gietrzwałd.
Przebieg i charakter trasy
Planowany Szlak Wizjonerek ma tworzyć pętlę prowadzącą przez Gietrzwałd, Woryty, Nowy Młyn oraz Rentyny. Trasa ma być dostępna zarówno dla pieszych, jak i rowerzystów, a jej przebieg zaplanowano głównie przez drogi lokalne, tereny leśne oraz krajobraz warmińskiej wsi.
W Gietrzwałdzie znajdują się sanktuarium maryjne oraz cudowne źródełko — miejsce objawień. Woryty są miejscem pochodzenia jednej z wizjonerek, Barbary Samulowskiej, co nadaje trasie osobisty, niemal intymny wymiar. Z kolei Nowy Młyn to miejscowość, gdzie dorastała druga wizjonerka — Justyna Szafryńska. Całość dopełniają Rentyny — malownicza warmińska wieś pośród lasów i pól, z tradycyjną drewnianą zabudową i przydrożnymi kapliczkami świadczącymi o religijnych i kulturowych tradycjach regionu.
Kim były wizjonerki?
Szlak odwołuje się do wydarzeń z 1877 roku, kiedy w Gietrzwałdzie doszło do objawień maryjnych. To jedyne takie miejsce w Polsce, które od ponad stu lat pełni funkcję ważnego ośrodka pielgrzymkowego, przyciągając wiernych, turystów i osoby zainteresowane historią regionu.
Inspiracją dla nazwy i idei szlaku są Justyna Szafryńska oraz Barbara Samulowska – dwie dziewczynki, które doświadczyły serii objawień maryjnych. Według zachowanych świadectw Matka Boża ukazywała się im przy przykościelnym klonie, mówiła gwarą warmińską — „po polsku, tak jak ludzie tu mówią” — wzywając do codziennej modlitwy różańcowej oraz pokuty. W realiach pruskiego panowania, gdy język polski i praktyki katolickie były ograniczane, wydarzenia te stały się ważnym symbolem podtrzymania lokalnej tożsamości.
Objawienia trwały niemal trzy miesiące – od 27 czerwca do 16 września 1877 roku – a ich autentyczność została oficjalnie potwierdzona przez Kościół. Z tego powodu Gietrzwałd bywa określany mianem „polskiego Lourdes”.
Paszport pielgrzyma i aplikacja
Zebrane w ramach zbiórki środki mają zostać przeznaczone m.in. na oznakowanie trasy, tablice informacyjne, miejsca odpoczynku i kontemplacji, mapy, paszport pielgrzyma, materiały drukowane, stronę internetową oraz aplikację mobilną. Planowana jest również inauguracja szlaku w 2027 roku, w związku ze 150. rocznicą Objawień w Gietrzwałdzie.
Projekt ma także wyraźny wymiar lokalny. Szlak ma wspierać agroturystyki, niewielkie noclegi, lokalną gastronomię, rękodzielników, przewodników oraz instytucje kultury działające na jego trasie. Organizatorzy podkreślają, że celem nie jest jednorazowe wydarzenie, lecz stworzenie trwałej infrastruktury, która zostanie na lata.
Deskale już przyciągają
Za inicjatywą Szlaku Wizjonerek stoi Komitet Kulturalny G7 z Gietrzwałdu, tworzony przez siedem lokalnych działaczek, które od kilku lat konsekwentnie zmieniają region w galerię pod chmurką. To one zaprosiły artystę Arkadiusza Andrejkowa, znanego z malowania deskali – wielkoformatowych obrazów na starych drewnianych stodołach i budynkach, które przedstawiają dawnych mieszkańców i codzienne życie Warmii. W Worytach można zobaczyć deskal Barbary Samulowskiej.
Deskale powstały w 2022 roku z okazji 670-lecia lokacji Gietrzwałdu i szybko przyciągnęły uwagę turystów. Stały się samodzielną atrakcją turystyczną, przyciągającą gości nawet z daleka, a ich obecność wydłużyła czas pobytu odwiedzających i zwiększyła ruch turystyczny.
To jednak nie wszystko: wokół deskali organizowane są piesze spacery i wycieczki z przewodnikiem, zwłaszcza latem.
Choć zbiórka na Szlak Wizjonerek dopiero się rozkręca, sam pomysł już teraz przyciąga uwagę. Szlak Wizjonerek ma być kolejną propozycją dla tych, którzy chcą odkrywać Warmię inaczej.