Powojenna Warmia, obcy ludzie i życie „od początku”. W swojej najnowszej książce „Prymulka” Aleksandra Dobies pokazuje, że nawet po największej stracie można odnaleźć światło.

Aleksandra Dobies, autorka doskonale znana wielbicielom baśniowego „Uroczyska” oraz dziecięcej literatury „Sztuczek z czasem”, powraca z nową, poruszającą propozycją. Jej najnowsza książka zatytułowana „Prymulka” to dojrzała i pełna empatii opowieść o tym, że nawet po najtragiczniejszych doświadczeniach losu możliwe jest rozpoczęcie wszystkiego od nowa. To historia o „drugim życiu”, które kiełkuje na zgliszczach starego świata, w momencie, gdy wydaje się, że straciło się już absolutnie każdą bliską sercu rzecz.

Dom porzucony, dom odnaleziony

W swojej najnowszej prozie Aleksandra Dobies zabiera czytelników na powojenną Warmię – ziemię naznaczoną bolesnymi przesiedleniami i niepewnością jutra. Autorka kreśli obraz czasów, w których po wojennej zawierusze osiadali tu ludzie z najróżniejszych stron świata, niosąc ze sobą bagaż traum i tęsknot. Pisarka zwraca uwagę na to, jak trudne było wówczas porzucenie ojcowizny; dawne przywiązanie do ziemi, przekazywanej z pokolenia na pokolenie, miało znacznie głębszy wymiar niż współczesne migracje. Bohaterowie „Prymulki” muszą odnaleźć się w nieznanym krajobrazie, zaczynając egzystencję od zera, z dala od wszystkiego, co znali i kochali.

- Pisanie u mnie dzieje się trochę obok codzienności — w przerwach, w myślach, w ciszy, której często brakuje. To proces. Długi, nieoczywisty. Pełen powrotów, skreśleń i zaczynania od nowa — podkreśla Aleksandra Dobies. — Są historie, które dojrzewają latami, jak „Prymulka”. Nosiłam ją w sobie długo, szukając języka, który ją uniesie, i formy, która będzie prawdziwa. Podejmowałam trzy próby, zaczynając od 2022 roku i dopiero dziś, prawie cztery lata później oddaję ją w spokoju waszej ocenie. Dlatego dziękuję, że czytacie i dzielicie się swoimi wrażeniami.

Leśna tułaczka i trudne sąsiedztwo

Oś fabularną powieści stanowią losy osieroconej Dusi, odnalezionej w lesie przez Jaśminę. Do dwójki bohaterek dołącza charyzmatyczna Stara Olga, która staje się dla nich przewodniczką w trudnej wędrówce przez zrujnowaną Polskę. Ich droga kończy się w jednej z warmińskich wsi, jednak dotarcie do celu nie oznacza końca problemów. Lokalne społeczeństwo, pełne lęku i nieufności wobec „obcych”, nie wita przybyszek z otwartymi ramionami. To właśnie proces oswajania wzajemnych uprzedzeń i budowania nici porozumienia w świecie pełnym zgliszcz stanowi jeden z najmocniejszych punktów narracji.

Magia oswajania bólu

Ważnym wątkiem tej opowieści jest relacja dziecka z naturą. Samotna Dusia znajduje oparcie w rannym lisie, a ich kontakt pomaga jej poradzić sobie ze strachem i traumą.

Z boku przygląda się temu Reinhard – miejscowy szewc i Warmiak. Stopniowo nawiązuje z dziewczynką relację i pomaga jej wrócić do normalnego życia. Uczy ją zaufania do ludzi, zachęca do kontaktu z innymi i pokazuje, że mimo trudnych doświadczeń można iść dalej. To on nadaje jej imię Prymulka.

Zaproszenie na spotkanie autorskie

Mieszkańcy Olsztyna będą mieli okazję osobiście porozmawiać z autorką o kulisach powstawania tej historii. Spotkanie promujące „Prymulkę” zaplanowano na 9 kwietnia o godz. 17. Wydarzenie odbędzie się w siedzibie Fundacji Borussia w Olsztynie, a dyskusję z Aleksandrą Dobies poprowadzą Joanna Wilengowska oraz Emilia Sieniewicz.

Zawsze blisko Warmii

Aleksandra Dobies to jedna z bardziej rozpoznawalnych autorek związanych z Warmią. Na co dzień pracuje w Olsztynie jako bibliotekarka i animatorka kultury. Jej książki były nagradzane – m.in. zdobyła „Wawrzyn Czytelników” za „Uroczysko” oraz tytuł Talentu Roku.

Pisze w różnych gatunkach: od literatury dziecięcej, przez baśnie, po powieści historyczno-obyczajowe. W swoich tekstach skupia się przede wszystkim na bohaterach i ich doświadczeniach, często osadzając historie w realiach Warmii i odnosząc się do przeszłości regionu.