Czy w Ornecie powstanie sezonowy port lotniczy „Mazury-Elbląg”? Pomysł zakłada przywrócenie pasa startowego do użytkowania, przygotowanie infrastruktury dla pasażerów i uruchomienie połączeń z trzema dużymi polskimi miastami. Wstępnie koszt prac oszacowano na 2–3 mln złotych.

AKTUALIZACJA, 29 października 2026 r. Pomysł sezonowych lotów z Ornety do Warszawy, Krakowa i Wrocławia na razie nie doczeka się realizacji. Rada Miejska w Ornecie uznała go za niezasadny. Za odrzuceniem wniosku zagłosowało 14 radnych biorących udział w głosowaniu. Nikt nie wstrzymał się od głosu, nikt nie głosował przeciw.

Projekt zakładał powrót do życia dawnego lotniska – pod nazwą „Mazury-Elbląg”. Miało ono działać sezonowo, z odnowionym pasem startowym, podstawową obsługą pasażerów i lotami do innych polskich miast.

Wniosek w tej sprawie wpłynął najpierw do Sejmiku Województwa Warmińsko-Mazurskiego (17 czerwca 2026 roku). Po uzupełnieniu dokumentów sejmik przekazał sprawę burmistrz Ornety 25 sierpnia, a do Urzędu Miejskiego pismo trafiło 31 sierpnia.

W uzasadnieniu decyzji radnych wskazano jednak na szereg braków. Choć Orneta figuruje w rejestrze lądowisk cywilnych ULC, sam wpis nie oznacza, że obiekt jest gotowy na przyjęcie pasażerów. Najpierw trzeba byłoby sprawdzić stan infrastruktury oraz spełnić wymogi techniczne i formalne. Radni zwrócili uwagę na brak szczegółowej dokumentacji, kosztorysu oraz analizy popytu na połączenia. Nie przedstawiono również dowodów na zainteresowanie ze strony linii lotniczych, prognoz liczby pasażerów ani źródeł finansowania całej inwestycji i jej późniejszego utrzymania.

Jak miałyby wyglądać loty z Ornety?

Samoloty miałyby latać do Warszawy, Krakowa i Wrocławia. Połączenia miałyby odbywać się sezonowo, w wymiarze trzech rotacji tygodniowo. Wstępny koszt prac oszacowano na 2–3 mln złotych.

Propozycja obejmowała naprawę pasa startowego — w tym uszkodzonego odcinka o długości około 50 metrów. W planach znalazły się również oświetlenie, urządzenia nawigacyjne i zaplecze pasażerskie.

Czy to definitywny koniec pomysłu? Niekoniecznie. Uchwała nie przesądza, że teren dawnego lotniska nie będzie mógł być wykorzystywany do celów lotniczych w przyszłości. Ewentualny powrót do propozycji wymagałby jednak aktualnej koncepcji i dokumentacji pozwalającej ocenić jej techniczną, prawną i ekonomiczną wykonalność.

Lotnisko w Ornecie ma historię

Dawne lotnisko w Ornecie powstało przed II wojną światową, gdy miasto nosiło niemiecką nazwę Wormditt. W czasie wojny rozbudowywano jego infrastrukturę, wykorzystując do prac między innymi więźniów i robotników przymusowych. Historia obiektu wiąże się więc nie tylko z lotnictwem wojskowym, ale również z tragicznymi doświadczeniami osób zmuszanych do pracy.

Po wojnie lotnisko przystosowano do potrzeb wojska. Na początku lat 50. przeprowadzono rozbudowę, przygotowując obiekt do obsługi samolotów odrzutowych. Betonowy pas miał około 2000 metrów długości i 30 metrów szerokości. W niektórych opracowaniach pojawia się długość 2050 metrów.

Jakie samoloty stacjonowały w Ornecie?

W 1953 roku w Ornecie rozpoczął stacjonowanie 29. Pułk Lotnictwa Myśliwskiego. Jednostka korzystała początkowo z myśliwców Jak-23, a następnie z MiG-15 i samolotów produkowanych w Polsce na licencji radzieckiej, należących do rodziny Lim. Wśród używanych maszyn znalazły się Lim‑1, Lim‑2, Lim‑5 i Lim-5P. Do szkolenia wykorzystywano również samoloty, między innymi TS‑8 Bies.

Pułk rozwiązano w 1968 roku. Lotnisko pełniło wówczas funkcje wojskowe związane ze szkoleniem pilotów i zadaniami lotnictwa myśliwskiego. Nie było cywilnym portem obsługującym regularne połączenia pasażerskie. Ustalenie dokładnych tras wykonywanych przez stacjonujące tu samoloty wymagałoby osobnej kwerendy w dokumentacji wojskowej.

„Mazury-Elbląg” na Warmii?

Osobną zagadką pozostaje nazwa proponowanego portu. Orneta leży na Warmii, podobnie jak Olsztyn, którego nazwa pojawia się w określeniu portu lotniczego Olsztyn-Mazury w Szymanach. Tam nazwa regionalna nawiązuje do Mazur, gdzie znajduje się lotnisko.

Dlaczego więc w przypadku Ornety pojawiło się określenie „Mazury-Elbląg”? Elbląg nie leży na Mazurach, a Orneta jest miastem warmińskim. Odległość między Ornetą a Elblągiem wynosi około 55–60 kilometrów drogą, ale sama bliskość obu miast nie wyjaśnia wyboru nazwy. Nie przedstawiono publicznie uzasadnienia, dlaczego zaproponowano właśnie takie określenie.

Na razie sezonowy port lotniczy „Mazury-Elbląg” pozostaje niezrealizowaną propozycją. Głosowanie radnych zakończyło rozpatrywanie wniosku w zakresie ich kompetencji, ale nie przesądziło o przyszłym przeznaczeniu terenu dawnego lotniska.