Czy Mikołaj Kopernik był wielkim miłośnikiem kotów? Na to pytanie młodzi mieszkańcy Warmii i Mazur odpowiedzieli po swojemu – tworząc pełne wyobraźni opowiadania i ilustracje. Najlepsi z nich odebrali właśnie nagrody w konkursie „Kot Kopernika. Przygody na Warmii”, który przyciągnął ponad setkę utalentowanych uczestników z całego regionu.

Mikołaj Kopernik kojarzy się przede wszystkim z wielkimi odkryciami astronomicznymi, matematyką i ekonomią. Mało kto jednak wie, że słynny kanonik warmiński mógł być również wielkim miłośnikiem kotów. To właśnie ten nietypowy wątek z życia astronoma stał się inspiracją konkursu literacko-plastycznego „Kot Kopernika. Przygody na Warmii”, którego laureaci odebrali swoje nagrody podczas uroczystej gali w Olsztynie.

Do konkursu wpłynęły aż 122 zestawy prac, składających się z autorskich opowiadań i ilustracji. W centrum każdej historii znalazł się tytułowy kot Urwis – przewodnik po warmińskich tajemnicach, historii i kulturze regionu.

Kreatywność, która zachwyciła jury

Młodzi twórcy udowodnili, że potrafią nie tylko rozwijać swoje zainteresowania literackie i plastyczne, ale także tworzyć dojrzałe, pełne wyobraźni opowieści. Poziom nadesłanych prac był tak wysoki, że organizatorzy musieli zweryfikować swoje pierwotne założenia. Początkowo planowano, że w pokonkursowej publikacji znajdzie się zaledwie 10 najlepszych opowiadań, jednak ostatecznie wyróżniono znacznie więcej autorów. Nie wszystkie teksty i ilustracje mogły trafić do książki – jej objętość miała swoje ograniczenia – ale każda z nadesłanych prac była dowodem na ogromną kreatywność i zaangażowanie młodych mieszkańców regionu.

– Poziom nadesłanych prac był wyjątkowo wysoki – podkreśla Iwona Łazicka-Pawlak, przewodnicząca jury. – Dzieci i młodzież, często postrzegane przez pryzmat czasu spędzanego przed ekranami telefonów, udowodniły, że potrafią tworzyć piękne, dojrzałe i pełne wyobraźni teksty.

Portret Kopernika

Pierwsze miejsce w konkursie zdobyła Oliwia Kałuża, uczennica Szkoły Podstawowej nr 2 w Olsztynie.

– Bardzo lubię czytać, pisać i malować. Stworzenie tej pracy było dla mnie prawdziwą przyjemnością, bo mogłam połączyć pisanie z malowaniem – mówi Oliwia.

Młoda artystka podzieliła się również wyjątkowym pomysłem. Namalowała portret Mikołaja Kopernika inspirowany jedną z przeczytanych lekturą.

– Chciałabym przekazać ten obraz go na licytację dla jakiegoś chorego dziecka, bo po prostu chcę komuś pomóc – dodaje.

Portret Kopernika przekazany przez Oliwię Kałużę

Konkurs „Kot Kopernika. Przygody na Warmii” pokazał, że młodzi mieszkańcy Warmii i Mazur nie tylko znają historię swojego regionu, ale potrafią także opowiadać o niej w kreatywny i inspirujący sposób. Kto wie, być może śladami kota Kopernika podążają dziś przyszli pisarze, artyści, a może nawet odkrywcy.

Skąd wziął się kot Kopernika?

Choć pomysł może wydawać się literacką fantazją, ma swoje źródło w badaniach naukowych prowadzonych podczas identyfikacji szczątków Mikołaja Kopernika.

Naukowcy analizujący materiał genetyczny astronoma sięgnęli do jego księgozbioru przechowywanego od czasów potopu szwedzkiego w bibliotece w Uppsali. Między kartami dawnych woluminów odnaleziono nie tylko włosy należące prawdopodobnie do Kopernika, ale także ślady kociej sierści.

Badania wykazały, że pochodziła ona od dwóch różnych kotów – jednego burego i jednego rudego. To odkrycie stało się inspiracją dla organizatorów konkursu i pozwoliło stworzyć niezwykłą opowieść o kocich towarzyszach wielkiego astronoma.

Uroczyste podsumowanie konkursu i wręczenie nagród odbyło się w Sali Sesyjnej Urzędu Marszałkowskiego. Organizatorem przedsięwzięcia był Warmińsko-Mazurski Kopernikański Instytut Kultury działający przy Centrum Edukacji i Inicjatyw Kulturalnych w Olsztynie. Realizację konkursu wsparli także partnerzy, wśród nich firma Remondis.

Galeria z wydarzenia | fot. Marta Ordakowska